20 praktycznych prezentów dla podróżników i 1 niepraktyczny

Wybór prezentu dla kogoś, kto często podróżuje często nastręcza sporo trudności. Co prawda napisano już wiele poradników prezentowych, ale chcieliśmy zrobić swój. Taki bez ściemniania, bez wymyślnych, zbędnych rzeczy. Oparty na naszych doświadczeniach i składający się z przedmiotów, które sami chcielibyśmy dostać albo takich, które ostatnio kupiliśmy bądź zamierzamy kupić.

Poradnik jest naszym zdaniem mocno praktyczny. Większość z tych rzeczy bardzo przydaje się na wyjazdach. Sami je mamy i z nich korzystamy albo będziemy niebawem mieć. Dla aktywnych podróżników liczy się kilka rzeczy: waga i wielkość przedmiotu, jego praktyczność i jakość. Właśnie na to postawiliśmy! Poniżej znajdziecie zestawienie propozycji od tych darmowych aż do 1 799 PLN!

1. Komin / Buff – 24,99 PLN (dostępne u nas 3 sztuki)

Od jakichś dwóch lat to moja ulubiona część wyposażenia podczas wyjazdów. Ma tak szerokie zastosowania, że aż ciężko wypisać wszystkie. Osobiście używam komina głównie podczas górskich wypadów. Zazwyczaj na szlak ruszamy wcześnie rano i wtedy służy mi do ochrony przed zimnem. Natomiast kiedy robi się cieplej zawijam go na ręku i wykorzystuję do ocierania potu z czoła.

Materiał to sztuczne tkaniny wykorzystywane przy produkcji strojów sportowych, także komin schnie bardzo szybko, jest lekki i elastyczny i co ważne jest całkowicie bezszwowy. Taki komin możecie kupić od nas. Przywieźliśmy ostatnio 3 sztuki z wypadu do Stambułu. Są w najlepszym możliwym kolorze, czyli czarnym. Nie ma na nich żadnych nadruków – ponadczasowa klasyka! Będą pasowały każdemu i do wszystkiego. Napiszcie po prostu do nas maila albo odezwijcie się na facebooku. Kto pierwszy ten lepszy.

Możemy też pomyśleć o jakiejś personalizacji opakowania. Po prostu dajcie znać, a coś wymyślimy.

2. Kosmetyczka podróżna. Ceny od 25 PLN w górę.

Niezastąpiona w każdej podróży. To absolutna konieczność na wyjeździe. Z jednej strony nie może być zbyt mała, bo musi pomieścić kosmetyki, które chcemy zabrać, a z drugiej zbyt duża żeby nie zajmowała miejsca w bagażu. Ze swojego doświadczenia – najbardziej sprawdzały mi się kosmetyczki, do których mieściła się torebka foliowa z kontroli bezpieczeństwa na lotniskach. Wówczas wszystkie płyny, pasty, kremy pakuję w torebkę strunową, a tę w całości do kosmetyczki. Dzięki temu na lotnisku security idzie błyskawicznie, wyjmuję tylko torebkę, nic nie muszę przepakowywać.

Na rynku dostępna jest cała masa najróżniejszych produktów. Nie jesteśmy fanami przepłacania za rzeczy z nadrukowanym prestiżowym logo, także my szukamy dobrej jakości w przystępnej cenie. Kilka dni temu właśnie taką kosmetyczkę udało się kupić. Wybór padł na Reed X-Man. Jest dość obszerna, z kilkoma przegródkami, także wydaje się, że będzie idealna. Ale jak sprawdzi się na wyjazdach to dopiero się okaże. Cena: 35 PLN, także rozsądnie. W przypadku kosmetyczek można znaleźć naprawdę fajne rzeczy za niewygórowane kwoty.

3. Plecak – Cabin Zero. Ceny od 160 PLN do 370 PLN.

To chyba najlepsze plecaki jakie do tej pory mieliśmy. Raz, że jakość ich wykonania, trwałość oraz materiały są najwyższego gatunku, a dwa dostosowane są wymiarami do wymiarów bagaży podręcznych zarówno w tradycyjnych liniach lotniczych jak i tych budżetowych.

Do wyboru jest kilka modeli i kolorów. Każdy z nas ma Cabin Zero Military 44 litry. Ten plecak ma wymiary dużego bagażu podręcznego, natomiast ja dokupiłem sobie jeszcze drugi plecak Cabin Zero – 28 litrowy. Ten z kolei wymiarami dostosowany jest do małego bagażu podręcznego, który mamy w cenie biletu w Wizz Air czy Ryanair.

Bardzo polecamy, sprawdziliśmy sami. Jest drogo, to fakt, da się znaleźć tańsze plecaki, ale w w przypadku Cabin Zero każda wydana złotówka szybko się spłaca. Te plecaki są po prostu bardzo praktyczne, mają kilka przegródek wewnątrz, a suwak otwiera się z dwóch stron, niemalże do końca dzięki czemu można zajrzeć do plecaka prawie tak jak do walizki. Same suwaki też wyglądają na pancerne, także upychanie rzeczy do plecaka i zapinanie zamka nie powoduje przyspieszonego bicia serca. Warto. Serio.

4. Ręcznik szybkoschnący. Ceny od 15 PLN do 190 PLN

Taki ręcznik ma niemalże same zalety. Jest bardzo mały i lekki, a po złożeniu jest mniejszy od złożonego T-shirta. Dodatkowo ręcznik z mikrofibry, którego używam, schnie błyskawicznie i nie jest drogi.

W zależności od rozmiaru i wielkości ręczniki mają różne ceny, niemniej mikrofibra i wielkość 70cm x 140 cm, albo zbliżona będzie w zupełności wystarczająca. Sam takiego używam i świetnie się sprawdza.

5. Przewodniki turystyczne. Ceny od 12 PLN do 130 PLN

Nie wyjeżdżam do kraju, którego nie znam, bez zapoznania się z przynajmniej jednym przewodnikiem na jego temat. Poznanie choćby pobieżnie historii, kultury oraz najciekawszych miejsc z mojego punktu widzenia to podstawa przed wyjazdem. Lubię wiedzieć czego mogę spodziewać się na miejscu. A druga sprawa, to przygotowywanie planu podróży. Przewodniki w tej kwestii są nieocenione.

Przewodnik mam też zawsze ze sobą podczas wyjazdu i praktycznie za każdym razem jest potrzebny i pomocny. Jeśli wiecie, że ktoś komu chcecie zrobić prezent wybiera się w podróż i wiecie do jakiego kraju, przewodnik będzie strzałem w dziesiątkę. No chyba, że ten ktoś już tam był. Wtedy niekoniecznie. Bardzo bogatą ofertę fajnych tytułów ma księgarnia ArtTravel.pl – Przewodniki. Znajdziecie tam na pewno to czego potrzebujecie.

6. Powerbank. Ceny od 15 PLN (tych nie polecamy) do 1 000 PLN

Niby oczywistość. Teraz już chyba każdy ma przynajmniej jeden powerbank, który stanowi awaryjne źródło prądu dla telefonu. Jednak gdyby nie… to powerbank będzie świetnym prezentem. Przy wyborze warto się kierować wymiarami – wiadomo im mniejszy tym lepiej, ale trzeba też koniecznie spojrzeć na pojemność oraz szybkość ładowania.

Pojemność – tutaj rekomendacja jest prosta. Im więcej tym lepiej. Jeśli już kupujecie to szukajcie czegoś co będzie miało od 10 000 mAh (miliamperogodzin) w górę. Wtedy jest szansa, że przy pełnym naładowaniu powerbanku naładujecie swój smartfon dwukrotnie.

Natężenie (szybkość ładowania) – tutaj podobnie im więcej tym lepiej. Powerbanki mają wyjścia 1A bądź 2A. I oznacza to prędkość ładowania. 2A oczywiście jest szybsze. Dobrym wyborem będzie chociażby taki powerbank – Xiaomi Mi 2s 10 000 mHa. Można go kupić za około 65 złotych i całkowicie spełni on swoje zadanie.

Ciekawą opcją są powerbanki solarne – tego jeszcze nie testowałem, ale jest w planach, także zapewne za rok w zestawieniu się pojawi… albo nie, jeśli okaże się, że to badziewie.

7. Samochodowa ładowarka na USB. Cena od 11 PLN do 200 PLN

Bardzo przydatna rzecz podczas podróży autem. Dzięki niej naładujemy i telefony i powerbanki i kamerę i baterie do drona. Koszt niewielki, a korzyści ogromne. Tutaj podobnie jak przy powerbanku ważna jest prędkość ładowania im większa liczba przed A tym lepiej.

Ładowarka Samsung Dual Fast Charging będzie dobrym wyborem, ale spokojnie możecie poszukać też czegoś tańszego. Może ładowanie będzie trochę wolniejsze, ale nie powinno to być uciążliwe.

8. Adapter do gniazdek elektrycznych. Cena od 27 PLN do 70 PLN

Różne wejścia do gniazdek to zmora podróżników. Jest jednak na to proste rozwiązanie – czyli adapter. Jest to uniwersalna przejściówka pomiędzy wszystkimi możliwymi kombinacjami. Bardzo przydatna rzecz.

9. Butelka z filtrem. Cena od 25 PLN do 320 PLN

Super sprawa szczególnie podczas lotów. Wiadomo, że płyny nie przejdą przez kontrolę bezpieczeństwa, ale za to pusta butelka już jak najbardziej. Po przejściu można ją uzupełnić wodą czy to z „poidełka” czy z pierwszego lepszego kranu. Filtr zadba aby woda była zdatna do picia. Oczywiście wodę można kupić w sklepach na lotnisku, ale ich ceny są bandyckie.

Butelka świetnie też się sprawdza na każdym wyjeździe. Można ją uzupełnić z każdego kranu, potoku, czy strumienia. Szukajcie butelek, do których łatwo dokupić filtry.

10.Niewielka latarka. Cena od 20 PLN do około 350 PLN

O tym, że latarka to niemalże podstawowe wyposażenie w podróży nie trzeba nikogo przekonywać, a dodatkowo może też przydać się w domu. Przy wybieraniu trzeba zwrócić uwagę na wielkość oraz moc. Szukajcie od 600 lumenów w górę.

11. Mini zestaw do szycia. Cena… 0 PLN

Może to być zaskakujące, ale taki mały zestaw stanowi obowiązkowy punkt podczas moich wyjazdów. Igła, kilka nitek, agrafka, ze dwa guziki, potrafią uratować każdą nieprzewidzianą sytuację. Może być ciężko kupić taki zestaw, ale zawsze można go przygotować samemu. Jak widać nie jest to technologia rakietowa, także każdy sobie z tym poradzi.

Kiedyś zabierałem po prostu nitkę i igłę, natomiast obecnie mam profesjonalny zestaw, który był przygotowany dla gości w jednym z hoteli, w których się zatrzymywałem.

Czytaj dalej na drugiej stronie ->

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *