Armenia. Twierdza Smbataberd, Orbelian Caravanserai, Wulkan Armaghan

smacap_Bright

50 kilometrów i 6 godzin

Pięćdziesiąt kilometrów i raptem sześć godzin, tyle potrzebowaliśmy aby dotrzeć w te trzy miejsca. Nie spieszyliśmy się specjalnie, w każdym z nich spędziliśmy dość dużo czasu, cieszyliśmy się nim i doświadczaliśmy na swój sposób. Sześć godzin, niby niewiele, bo przecież to mniej niż jeden dzień w pracy, a tymczasem wrażeniami moglibyśmy obdzielić spokojnie kilka dni. Zaplanowanie trasy w ten sposób uważamy za majstersztyk planowania! Było oczywiście intensywnie i byliśmy zmęczeni, ale to co zobaczyliśmy i czego doświadczyliśmy warte było zachodu. Droga też sama w sobie była niezłą przygodą.

To jednak nie był koniec, bo w planach tego dnia było odwiedzenie również Zorac Karer oraz dotarcie na nocleg aż do Tatev. Żeby tego dokonać musieliśmy przejechać przez przełęcz Vorotan – czyli tak zwane wrota do Armenii południowej. W trudnych warunkach atmosferycznych będzie to ciężka trasa, nam natomiast pogoda sprzyjała, także bez większych trudności dotarliśmy na przełęcz, która znajduje się na wysokości 2 344 metrów nad poziomem morza.

Plan dotarcia do Tatev oczywiście się udał, a co odwiedziliśmy jako następne możecie poczytać w tym wpisie: http://enjoythetravel.pl/armenia-zorac-karer-ormianskie-stonehange/.

Tatev, który zakończył nasz dzień opisaliśmy tu: http://enjoythetravel.pl/armenia-monastyry-armenii-i-swiatynia-garni/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *