Norway in a Nutshell z Bergen- jak zorganizować wycieczkę na własną rękę?

Norweskie fiordy, malownicze górskie doliny, rejs między stromymi zboczami i przejazd jedną z najbardziej znanych kolei widokowych w Europie. Norway in a Nutshell to wycieczka, która pozwala zobaczyć kilka największych atrakcji zachodniej Norwegii w ciągu jednego dnia. Co ważne, nie trzeba wynajmować samochodu ani organizować każdego przejazdu osobno.

Podczas naszego pobytu w Bergen zdecydowaliśmy się na całodniową wyprawę łączącą pociąg, autobus, rejs po fiordzie i przejazd słynną Flåmsbaną. Wyjechaliśmy rano, a do Bergen wróciliśmy około godziny 22:00. Podczas wycieczki, mieliśmy kilka godzin na spacer, obiad i kawę w miejscowości Flam, a największe wrażenie zrobił na nas rejs przez norweskie fiordy.

W tym poradniku pokazujemy, jak wygląda Norway in a Nutshell z Bergen, jak zarezerwować wycieczkę, ile kosztuje i na co zwrócić uwagę podczas planowania.

Czym jest Norway in a Nutshell?

Norway in a Nutshell to popularna wycieczka turystyczna organizowana przez norweskiego operatora Fjord Tours. Łączy kilka przejazdy pociągiem, autobusem i promem, dzięki którym można poznać różne oblicza norweskiego krajobrazu: górskie linie kolejowe, doliny, fiordy i niewielkie miejscowości położone nad wodą.

W naszym przypadku zdecydowaliśmy się na jednodniową wycieczkę rozpoczynającą i kończącą się w Bergen. Na wycieczkę złożyły się trzy przejazdy pociągami, autobus oraz prom. Poszczególne etapy można realizować w różnej kolejności, zależnie od wybranego wariantu i dostępnych połączeń. Trasę da się pokonać w jeden dzień albo rozłożyć na dłużej, wszystko zależy od tego gdzie śpicie i jakie macie plany.

Największą zaletą jest możliwość zobaczenia wielu miejsc w bardzo komfortowych warunkach i co więcej nie musicie martwić się logistyką, bo to już macie załatwione dzięki wcześniej zarezerwowanym biletom.

Czy warto? No pewnie! To była, oczywiście naszym zdaniem, najlepsza atrakcja podczas pobytu w Bergen.

Jak zarezerwować Norway in a Nutshell?

Wycieczkę zarezerwowaliśmy około miesiąca przed wyjazdem, korzystając ze strony Fjord Tours. To oficjalny serwis operatora oferującego pakiet Norway in a Nutshell.

Podczas zakupu wybiera się miejsce rozpoczęcia i zakończenia podróży, datę oraz wariant trasy, który chcecie pokonać. Następnie system przedstawia odpowiednie połączenia i ceny. Przed płatnością warto dokładnie sprawdzić kolejność przejazdów, godziny odjazdów i czas pozostawiony na przesiadki.

W naszym przypadku bilety na wszystkie odcinki kupiliśmy w ramach jednej rezerwacji, ale każdy etap podróży miał osobny bilet. Dzięki temu mieliśmy przygotowany plan całego dnia, bez konieczności szukania kolejnych połączeń już na miejscu.

Czy trzeba kupować bilety z dużym wyprzedzeniem?

Jeżeli zależy Wam na konkretnej dacie, to dobrze kupić bilety z wyprzedzeniem. W naszym przypadku, byliśmy w lipcu, na trasie było bardzo dużo turystów. Wystarczy może powiedzieć, że pomiędzy Voss, a Gudvangen aby przewieźć wszystkich potrzebne były trzy autokary. Także jeśli wiecie, że jedziecie to nie wahajcie się i kupujcie bilety możliwie jak najszybciej. My zrobiliśmy to około miesiąc przed podróżą.

Po dokonaniu rezerwacji bilety dostaniecie na maila. Można je wydrukować bądź zapisać w telefonie.

Norway in a Nutshell z Bergen – nasza trasa krok po kroku

Nasza wycieczka rozpoczęła się na dworcu w Beren o 8:30 rano, na ten sam dworzec wróciliśmy mniej więcej o 22:00. Całość zajęła około 13,5 godziny. Na wieczór nie planujcie już dodatkowych atrakcji – będziecie zmęczeni. Możecie nam wierzyć. Szybka kolacja, prysznic i łóżko, to wszystko o czym będziecie myśleć po powrocie.

1. Etap 1 – pociąg z Bergen do Voss

Pierwszym etapem był przejazd pociągiem z Bergen do Voss. Już sama podróż koleją jest okazją do podziwiania norweskiego krajobrazu, który stopniowo zmienia się wraz z oddalaniem od miasta. Widoki naprawdę są super.

Voss to miejscowość znana między innymi z aktywnego wypoczynku i położenia wśród gór. W naszym planie pełniła przede wszystkim funkcję punktu przesiadkowego. W Voss wysiadamy na stacji i schodzimy na dół dworca, w miejsce, w którym znajdują się miejsca postojowe dla autokarów. Na miejscu jest obsługa, także nikt się tu nie zgubi.

2. Etap 2 – autobus z Voss do Gudvangen

Z Voss pojechaliśmy autobusem do Gudvangen. To etap, który pozwala przyjrzeć się norweskim dolinom i górskim zboczom z nieco innej perspektywy niż podczas podróży koleją. Tu podobnie jak w pociągu trudno oderwać wzrok od okolicy.

Gudvangen leży na końcu Nærøyfjordu i jest jednym z punktów, z których rozpoczynają się rejsy po tej części norweskich fiordów. Dla nas był to przede wszystkim przystanek przed jedną z największych atrakcji całego dnia.

Na miejscu widoki są powalające. Można rozkoszować się dostojnością fjordów.

Jest też tutaj restauracja, kawiarnia, spory sklep z pamiątkami. Zaplanowane jest to tak, że macie tutaj około godzinę zanim pojawi się prom więc można spokojnie coś zjeść, wypić kawę i zrobić drobne zakupy oraz przede wszystkim zrobić świetne zdjęcia.

3. Etap 3 – rejs z Gudvangen do Flåm: najlepsza część wycieczki

Jeśli mielibyśmy wskazać jeden etap Norway in a Nutshell, który zrobił na nas największe wrażenie, bez wahania wybralibyśmy rejs.

Trasa prowadzi przez Nærøyfjord, jeden z najbardziej charakterystycznych norweskich fiordów, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wąskie przesmyki między stromymi górami, wodospady spływające po zboczach i niewielkie osady na brzegu sprawiają, że krajobraz wygląda zupełnie inaczej niż podczas podróży samochodem czy pociągiem.

Najbardziej zapamiętaliśmy widoki i ciszę. Płynie się elektrycznym promem więc nic nie zakłóca szumu wiatru i wody. Przeżycie jest niepowtarzalne. Prom jest duży więc podczas rejsu można albo zostać na pokładzie (są 3 różne wysokości) albo wejść do przeszklonej części, gdzie w komfortowych warunkach można obserwować otaczające góry i pozwolić, żeby krajobraz zmieniał się we własnym tempie. To zupełnie inny rodzaj zwiedzania niż intensywne przemieszczanie się od jednej atrakcji do drugiej. Czas tutaj magicznie zwalnia.

Przy dobrej pogodzie zdecydowanie lepiej spędzić część albo nawet cały rejs na świeżym powietrzu. W naszym przypadku lipcowa pogoda dopisała więc dużą część podróży spędziliśmy stojąc na pokładzie i chłonąc widoki. Jednak trzeba też przyznać, że na wodzie było chłodno. Kurtka okazała się bardzo dobrym pomysłem, a niektórzy pasażerowie mieli również czapki.

Rejs z Gudvangen do Flåm był dla nas najbardziej epickim momentem całej wycieczki. Jeśli planujecie Norway in a Nutshell bądźcie gotowi na to, że to jedna z głównych atrakcji tej trasy.

4. Etap 4 – cztery godziny we Flåm: co można zrobić na miejscu?

Flåm to niewielka miejscowość położona nad Aurlandsfjordem, otoczona górami i dolinami. Jest znana przede wszystkim jako początkowa stacja Flåmsbany oraz ważny punkt turystyki fiordowej.

W naszym planie mieliśmy około czterech godzin na miejscu. To wystarczająco dużo, żeby zobaczyć coś więcej niż port i stację kolejową, pod warunkiem że rozsądnie rozplanuje się czas.

My zdecydowaliśmy się na trekking do wodospadu Brekkefossen, a po spacerze znaleźliśmy jeszcze czas na obiad i kawę przed dalszą podróżą.

Trekking do wodospadu Brekkefossen

Brekkefossen to wodospad położony w dolinie Flåm, do którego prowadzi szlak rozpoczynający się w pobliżu centrum miejscowości. Trasa pozwala spojrzeć na dolinę i otaczające ją góry z innej perspektywy niż ta znana z poziomu fiordu. Wodospad doskonale widać z promu więc kiedy dopływacie do Flam macie przed oczami cel swojej wędrówki.

Sam szlak nie jest długi, ale warto zwrócić uwagę na jego trudność. Początek prowadzi łatwą asfaltową drogą przez około 1,5 kilometra, ale dalsza część podejścia jest stroma, męcząca i prowadzi po kamiennych stopniach. Ten odcinek potrafi dać w kość. Niemniej warto go wykonać dla widoków jakie czekają przy wodospadzie.

Trasa w zależności od Waszej kondycji i tempa może zająć do 2,5 godziny w obie strony. Choć nam udało się pokonać ten szlak w 90 minut. Jednak załóżcie, trochę więcej czasu aby spokojnie go pokonać bez stresu, że nie zdążycie na Flamsbanę.

Podczas tego trekkingu dobrze mieć wygodne buty z przyczepną podeszwą, a w razie deszczu również kurtkę przeciwdeszczową. Nawet latem pogoda w norweskich dolinach potrafi się zmienić błyskawicznie.

Obiad i kawa w Flåm

Po spacerze wykorzystaliśmy pozostały czas na obiad i kawę. To dobry sposób, żeby nieco zwolnić tempo i odpocząć przed dalszą podróżą.

Warto pamiętać, że Flåm jest popularnym przystankiem turystycznym. W sezonie letnim przybywa tu wielu odwiedzających, dlatego nie ma sensu zostawiać posiłku na ostatnie kilkanaście minut przed odjazdem pociągu.

Nasza rada: po przyjeździe sprawdźcie godzinę odjazdu Flåmsbany, a dopiero później zdecydujcie, jak daleko chcecie odejść od centrum. Dzięki temu łatwiej uniknąć niepotrzebnego pośpiechu.

5. Etap 5 – Flåmsbana

Kolejnym etapem była Flåmsbana, czyli słynna kolej łącząca Flåm, położone nad fiordem, z górską stacją Myrdal. Linia prowadzi przez stromą dolinę, obok rzek, wodospadów i górskich zboczy.

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji kolejowych Norwegii. Nie bez powodu jest to jedna z najbardziej widokowych linii kolejowych świata. Trasa jest stosunkowo krótka, ale dzięki dużej różnicy wysokości i zmieniającemu się krajobrazowi zapewnia wiele widokowych momentów.

W naszym przypadku przejazd trwał około 50 minut, a na trasie zaplanowano mniej więcej 10-minutowy postój przy wodospadzie Kjosfossen. To była świetna okazja, żeby wysiąść, zrobić zdjęcia i przyjrzeć się wodzie spadającej z dużej wysokości. Podczas przystanku z głośników puszczana jest muzyka, a na skałach tańczy legendarna Huldra – tajemnicza, mitologiczna postać z norweskich legend uwodząca śpiewem i tańcem przy dźwiękach muzyki. To świetna atrakcja – tylko weźcie pod uwagę, że możecie z niej wrócić trochę mokrzy, bowiem wodospad jest potężny a woda opadająca z niego unosi się w powietrzu.

Flåmsbana bardzo nam się podobała, było to świetny odcinek podróży, choć w naszym prywatnym rankingu rejs po fiordzie zajął pierwsze miejsce. Oba doświadczenia są jednak zupełnie inne: podczas rejsu podziwia się monumentalny krajobraz z poziomu wody, a kolej pozwala zobaczyć górską dolinę z bliska.

6. Etap 6 – powrót z Myrdal do Bergen

Po zakończeniu przejazdu Flåmsbaną dotarliśmy na stację do Myrdal, gdzie przesiedliśmy się do pociągu jadącego do Bergen. Tutaj nie sposób się zgubić, bowiem są tylko 2 tory. Na jeden przyjeżdża Flamsbana, z drugiego odjeżdża nasz pociąg więc tylko przechodzimy na drugą stronę peronu.

To ostatni etap wycieczki i szczerze mówiąc jest on już najmniej spektakularny, poza tym robi się ciemo, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że mamy za sobą cały dzień, ten etap podróży spędzamy na drzemce i odpoczywaniu. Pociąg dociera do Bergen około 22:00.

Jeśli następnego dnia planujecie kolejne zwiedzanie, dobrze zostawić sobie trochę przestrzeni na odpoczynek. Norway in a Nutshell nie wymaga szczególnej kondycji fizycznej, jeśli ograniczycie aktywności we Flåm do krótkiego spaceru, ale jest to długa wycieczka z wieloma zmianami środków transportu i następnego dnia dobrze zaplanować sobie mniej intensywny dzień.

Ile kosztuje Norway in a Nutshell z Bergen?

Nasza wycieczka kosztowała około 1200 zł na osobę. Był to koszt pakietu obejmującego przejazdy i rejs, bez dodatkowych wydatków na jedzenie czy kawę.

Trzeba jednak pamiętać, że cena zależy od terminu, dostępności, wybranego wariantu i aktualnych stawek operatora. Nie należy traktować kwoty z naszej podróży jako stałej ceny, raczej potraktujcie ją jako orientacyjny koszt, coś jak rząd wielkości.

Czy samodzielna organizacja będzie tańsza?

Jeśli chcielibyście sami kupić bilety na te przejazdy to jest to jak najbardziej możliwe. Powinno też wyjść trochę taniej, ale tu uwaga – będziecie musieli sami zadbać o logistykę, godziny przyjazdów i odjazdów, sprawdzanie rozkładów i zakup biletów na różne środki transportu. Nie jest to niemożliwe, ale wymaga znacznie więcej zachodu.

Cena gotowego pakietu, z tego co się orientowaliśmy jest około 200 złotych wyższa, ale to właśnie jest opłata za ogarnięcie całej logistyki, sprawdzenie godzin, oraz za obsługę i pomoc, którą macie na stacji w Voss.

W naszym przypadku wygoda jednej rezerwacji i gotowego harmonogramu była dużym plusem. Nie musieliśmy samodzielnie łączyć kolejnych etapów podróży i byliśmy za to gotowi odrobinę przepłacić, ale za to mieliśmy ogromny komfort, że nie musimy sami wszystkiego sprawdzać i rezerwować.

Czy warto wybrać się na Norway in a Nutshell?

Naszym zdaniem tak. W pigułce macie tu zebrane to co w Norwegii najlepsze: fiordy, górskie krajobrazy i słynną kolej Flåmsbana. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że taka atrakcja to cały dzień i stosunkowo wysoki koszt. Jeśli chcecie dokładniej poznać okolicę Flåm, zrobić dłuższy trekking lub spędzić więcej czasu nad fiordem, lepszym rozwiązaniem może być nocleg po drodze i rozłożenie trasy na dwa dni.

Takie opcje też są dostępne, ale wtedy podróżujecie z bagażami, co jest trochę bardziej uciążliwe, ale nie niemożliwe. Organizatorzy są na to przygotowani. Na promie są też specjalne schowki, gdzie można zostawić bagaże.

My wybraliśmy opcję jednodniową i byliśmy bardzo zadowoleni z całej organizacji. Mieliśmy wystarczająco dużo czasu na przesiadki, a cztery godziny we Flåm pozwoliły nam zobaczyć coś więcej niż tylko najważniejsze punkty na trasie.

Najbardziej zapamiętamy rejs przez fiordy. Flåmsbana również była świetna, ale to właśnie widoki, cisza i monumentalny krajobraz oglądany z pokładu zrobiły na nas największe wrażenie.

Co zabrać na Norway in a Nutshell?

Norwegia potrafi zaskoczyć pogodą nawet w środku lata. W lipcu mieliśmy szczęście do dobrej aury i nie padało, ale na promie było chłodno.

Na całodniową wycieczkę polecamy zabrać:

  • kurtkę przeciwdeszczową i dodatkową warstwę odzieży, a nawet czapkę;
  • wygodne buty, szczególnie jeśli planujecie spacer do Brekkefossen;
  • niewielki plecak;
  • wodę i małą przekąskę;
  • telefon z biletami i potwierdzeniem rezerwacji;
  • powerbank, jeśli dużo fotografujecie.

Jedzenie można kupić na postojach, ale warto mieć przy sobie coś małego do przegryzienia. Podczas intensywnego dnia nie zawsze znajdzie się odpowiedni moment na spokojny posiłek.

FAQ – najczęstsze pytania o Norway in a Nutshell

Czy Norway in a Nutshell można zrobić w jeden dzień?

Tak. Dostępne są warianty jednodniowe rozpoczynające się w Bergen. Nasza wycieczka trwała około 13,5 godziny, od wyjazdu około 8:30 do powrotu mniej więcej o 22:00. Konkretne godziny zależą od terminu i wybranego wariantu.

Ile kosztuje Norway in a Nutshell?

Nasza rezerwacja kosztowała około 1200 zł na osobę. Aktualne ceny trzeba sprawdzić na stronie operatora, ponieważ zmieniają się w zależności od terminu i dostępności. Ale mniej więcej to będzie okolica tej kwoty.

Kiedy najlepiej zarezerwować wycieczkę?

My kupiliśmy bilety około miesiąc wcześniej. W sezonie letnim warto zaplanować rezerwację z wyprzedzeniem.

Czy warto płynąć przez Nærøyfjord?

Zdecydowanie tak. To właśnie rejs był naszą ulubioną częścią wycieczki. Widoki stromych gór, wodospadów i wąskich fragmentów fiordu są jednymi z największych atrakcji tej trasy.

Czy cztery godziny we Flåm wystarczą?

To wystarczająco dużo czasu na obiad, kawę i spacer, jeśli dobrze zaplanujecie dzień. My wybraliśmy się w kierunku Brekkefossen, pełna trasa może zająć około 2,5 godziny, ale da się go zrobić szybciej.

Czy Norway in a Nutshell nadaje się dla dzieci?

Tak, jak najbardziej, choć to też zależy od dziecka. Dość dużo czasu spędza się w pojazdach więc to może być dla niektórych młodszych dzieci nużące. Natomiast starsze dzieciaki już powinny docenić walory tej atrakcji.

Co jest lepsze: rejs po fiordzie czy Flåmsbana?

To dwa zupełnie różne doświadczenia. Flåmsbana pozwala podziwiać górską dolinę, wodospady i strome zbocza z perspektywy kolei. Rejs daje możliwość obserwowania ogromnych ścian fiordu z poziomu wody. Nam bardziej podobał się rejs, ale zdecydowanie warto połączyć obie atrakcje.

Norway in a Nutshell – czy polecamy?

Jeśli podczas pobytu w Bergen bądź Oslo, bo są też opcje z tego miasta, chcecie zobaczyć norweskie fiordy, przejechać się słynną koleją i spędzić dzień wśród górskich krajobrazów, Norway in a Nutshell jest bardzo dobrym wyborem.

Wiadomo, nie jest to najtańsza wycieczka, ale pozwala w stosunkowo krótkim czasie zobaczyć kilka charakterystycznych miejsc zachodniej Norwegii. Nasza podróż przebiegła bezproblemowo, przesiadki były dobrze zaplanowane, a czas we Flåm pozwolił nam na chwilę odpoczynku i krótki spacer. Flåmsbana zrobiła na nas świetne wrażenie, ale jeśli mielibyśmy wrócić tylko do jednego elementu tej wycieczki, wybralibyśmy rejs po fiordzie.

To właśnie tam najłatwiej poczuć skalę norweskiego krajobrazu i zrozumieć, dlaczego podróż przez fiordy jest jednym z doświadczeń, dla których warto odwiedzić tę część Norwegii. Jednym słowem – warto! Polecamy! Nie żałujemy ani złotówki, którą wydaliśmy na tę atrakcję. Wy też nie będziecie. Słowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *