Turcja. Stambuł – poradnik

Zabytki oraz atrakcje turystyczne

Podczas tego wyjazdu najbardziej zależało mi na historycznie najstarszej części miasta i mam wrażenie, że jest to fajny plan na dwa, trzy dni w Stambule.

Pierwszego dnia odwiedziłem Błękitny Meczet, Hagia Sophia oraz Grand Bazaar. W okolicy jest również Pałac Topkepi, ale zarówno późna godzina – kasy zamykane są o 16 – jak i ceny biletów, skutecznie mnie zniechęciły do wejścia do środka. Czas ten przeznaczyłem na błądzenie po Grand Bazaar oraz okolicznych uliczkach i poznawanie klimatu tej części miasta.

Wieczór spędziłem natomiast spacerując jedną z najbardziej zatłoczonych uliczek Stambułu – Istiklal Street. Jest to również główna ulica handlowa, która sama w sobie stała się atrakcją turystyczną. Wróciłem tam także drugiego dnia aby spróbować lokalnych przysmaków, takich jak doner oraz lokalny hamburger.

Drugi dzień rozpocząłem od rejsu po Bosforze. Wycieczka trwa około półtorej godziny, a jej koszt to 20 lir (13,50 PLN). Muszę przyznać, że nie do końca byłem przekonany do tej atrakcji, jednak po przepłynięciu się statkiem zdecydowanie uważam, że było warto. Jeśli macie czas i możliwość to polecam, szczególnie podczas ładnej pogody. Po rejsie obrałem sobie za cel wieżę Galata. Jeden z symboli Stambułu.

Żeby w pełni doświadczyć tej atrakcji koniecznie trzeba wjechać na górę i zobaczyć panoramę miasta. Cena za taką przyjemność to 45 lir (30 PLN) oraz godzina stania w kolejce. Niemniej znów uważam, że warto. Ja miałem dodatkowo to szczęście, że akurat na górę wjechałem w czasie kiedy wierni wzywani byli przez muezzinów do modlitw. Stambuł oglądałem zatem z góry w akompaniamencie charakterystycznych dla islamu głosów, rozchodzących się po całym mieście. Była to jedna z chwil, które najbardziej utkwiły mi w pamięci podczas tego wyjazdu.

Czytaj również!  Turcja. Hotel Pine Bay - opinia

Na koniec – czyli jeszcze przed zachodem słońca, zostawiłem sobie Meczet Sulejmana, a po drodze kolejną atrakcję – spacer po moście Galata, z którego rozpościerają się fantastyczne widoki na rzekę oraz dzielnicę Sultanahmet.

Co zjeść i wypić

Absolutną koniecznością jest turecka herbata. W zasadzie to kilkukrotnie siadałem w losowo wybranych knajpkach aby napić się herbaty z tych malutkich, charakterystycznych szklaneczek. Herbata i sposób jej picia w Turcji pasują mi wręcz idealnie. Chwila odpoczynku i wytchnienia, a przy okazji doświadczenie tradycyjnego tureckiego zwyczaju. Jak raz spróbujecie nie będziecie chcieli przestać. Oczywiście jako miłośnik wszelkiego rodzaju słodyczy, w Turcji czułem się jak w siódmym niebie, a to za sprawą baklawy. Zestaw baklawa i herbata towarzyszył mi niezmiennie przez cały wyjazd.

Oprócz tego trzeba również spróbować donera na placu Taksim, a także pieczonych kasztanów, które sprzedawane są z niewielkich wózków. Zapach kasztanów unosi się nad całym placem. Warto również sprawdzić jak smakuje „taksim hamburger”. Szczerze mówiąc próbowałem wszystkiego co wydawało mi się warte spróbowania – tak oto również kupiłem sobie Pide na bazarze i było wyśmienite! Dopiero co upieczone, świeżo wyjęte z pieca, znakomite. Nie omieszkałem zamówić do tego również ajranu, dzięki czemu miałem w 100% turecki specjał.

Z ciekawych rzeczy muszę wspomnieć o posiłku, który kupiłem sobie przy meczecie Sulejmana, a składającym się z fasoli w sosie pomidorowym, ryżu – pilaw, sałatki warzywnej oraz oczywiście ajranu. Knajpa, w której zdecydowałem się zjeść, nie podawała praktycznie nic innego. Wszyscy dookoła na stołach mieli dokładnie to samo! Wszyscy!

Jednak na koniec zostawiłem mój numer 1 jeśli chodzi o jedzenie, oczywiście po baklawie – fish kebab! Kupiłem go przy moście Galata w środku nocy, wprost z malutkiego grilla, na którym mieściły się obok siebie ze 4 ryby maksymalnie. Fish kebab to doner, w którym zamiast mięsa jest ryba, pochodząca wprost z rzeki. Świeżo złowiona kilka minut wcześniej! Do tego oczywiście przyprawy i warzywa. Cena – 15 lir (10 PLN). Był to jeden z najfajniejszych posiłków jaki zjadłem w Stambule. Na ulicy, w środku nocy, prosty, a jednocześnie bardzo smaczny. Jeśli będziecie mieli okazję to spróbujcie. Taki street food ma swój urok. Dla tych obawiających się o warunki sanitarne – nic mi nie było. Fish kebab w żaden sposób mi nie zaszkodził.

Czytaj również!  Singapur - Miasto Lwa. Informacje praktyczne

Jeśli chodzi o alkohole to tutaj nie macie dużego wyboru. Raki – oto jedyne co można wybrać. Mi nie przypadł on do gustu, smakuje bardzo podobnie do ouzo, a ja fanem anyżu nie jestem. Można spróbować, ale ja męczyłem się z godzinę z widocznym na zdjęciu zestawem. W jednym z kieliszków było wymieszane raki wraz z wodą, natomiast w drugim podawana jest czysta woda do popicia. Nie polecam, sam już nigdy więcej nie dam się na to namówić.

Ceny oraz co kupić

Wcześnej wspominałem, że Istambuł jest dość tani. I faktycznie tak jest. Jeśli zejdziecie troszkę z tych najbardziej turystycznych ścieżek, to ceny są bardziej niż przystępne. Zrobiłem niewielkie zestawienie:

Doner z wołowiny: 15 lt (10 PLN)
Doner z kurczaka – 10 lt (7 PLN)
Taksim hamburger – 5,50 lt (3,60 PLN)
Fish kebab 15 lt (10 PLN)
Woda 0,5l – 1 lt (0,7 PLN)
Kawa mielona – opakowanie 100g – 5,50 lt (3,60 PLN)
Pide – 15/20 lt (10 PLN / 13,50 PLN)
Ajran – 5 lt (3,40 PLN)
Herbata w kanjpce – od 3 do 5 lt (2 PLN do 3,40 PLN)
Baklawa – 15 do 25 lt (10 PLN do 16,80 PLN)
Menemen czyli tradycyjne danie tureckie – 25 lt (16,80)
Pistacje 180 gr – 24 liry (16 PLN).

Oprócz tego warto też sprawdzić i kupić w Turcji ciuchy. Są bardzo dobre jakościowo. Przykładowe ceny ze sklepu sieci LC Waikiki:
Jeansy 80 lir (54 PLN),
Bluza 50 lir (33,50 PLN),
Bluza dla dzieci – 40 lir (27 PLN).

Na bazarze również znajdziecie warte uwagi produkty:
Strój piłkarski dla dzieci koszulka i spodenki – 60 lir (40 PLN) po targowaniu, gdzie cenę zbiłem o połowę od ceny pierwotnej.
Pasek skórzany – 35 lir (23,50 PLN), również po targowaniu. Jednak w tym przypadku sprzedawca nie był skłonny zbytnio do negocjacji.

Czytaj również!  Epizody: Street food w Stambule - Islak / Takism hamburger

Podsumowanie

Stambuł jest świetnym kierunkiem. Musicie się jednak przygotować na tłok jaki panuje w mieście oraz korki. Niemniej moim zdaniem to jedno z ciekawszych miejsc jakie warto odwiedzić. Połączenia lotnicze da się znaleźć w dość przystępnych cenach. Osobiście latam do Stambułu albo Lotem albo liniami Ukrainian Airlines. W tym drugim przypadku jest jeden minus, a jest nim przesiadka w Kijowie. Plusem za to jest cena, która potrafi miło zaskoczyć. Jeżeli zastanawiacie się czy warto jechać – tak warto. Dojazd z lotniska do centrum jest łatwy i tani, a na miejscu na dobrą sprawę do największych atrakcji da się dotrzeć pieszo. Aha – weźcie tylko pod uwagę, że miasto położone jest na wzgórzach, także jest albo w górę, albo w dół. Po płaskim praktycznie się nie chodzi. Niemniej nie powinno to Was zniechęcić. Doświadczenie egzotyki, innej kultury, kuchni, obyczajów przebija wszystkie niedogodności, a wrażenia są niesamowite i nie do powtórzenia nigdzie indziej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *