Polska. Świętokrzyskie – co warto zobaczyć

Jeśli czytaliście naszego bloga wcześniej, to doskonale wiecie, że podjęliśmy się misji zdobycia Korony Gór Polski. Aby tego dokonać należy wejść na 28 najwyższych szczytów w każdym z pasm gór w Polsce.

Jednym z tych szczytów jest Łysica leżąca w Górach Świętokrzyskich. Jest to niewielka góra, a szlak na nią nie jest ani długi ani wymagający – jest za to na pewno świetną sprawą dla osób, które chciałyby aktywnie spędzić kilka godzin. Dla nas był to główny cel wyjazdu, a dokładny opis szlaku możecie znaleźć w tym tekście – http://enjoythetravel.pl/misja-korona-gor-polski-1-lysica/. Jednak sam wyjazd tylko i wyłącznie po to aby zdobyć Łysicę miałby średni sens. Postanowiliśmy zatem wykorzystać to, że jesteśmy w województwie świętokrzyskim i odwiedziliśmy miejsca, które według nas są fajnym urozmaiceniem jednodniowego wypadu na Łysicę.

Pierwszym z nich, niejako naturalnym było miejsce pamięci znajdujące się przy szlaku na Łysicę. Niby nic specjalnego, ale będąc tutaj warto podejść i dowiedzieć się co działo się w tym rejonie podczas II wojny światowej. Na miejscu są mogiły pomordowanych oraz pomnik upamiętniający ofiary.

Jaskinia Raj

Jest to punkt obowiązkowy jeśli będziecie w okolicy. „Raj” to najbardziej znana polska jaskinia, której turystyczne zwiedzanie możliwe jest od 1972 roku. Sama jaskinia została odkryta, można powiedzieć dwukrotnie, raz w 1963 dość przypadkowo przez robotników wydobywających wapień na zboczach góry, natomiast rok później była to już zaplanowana wyprawa uczniów z technikum geologicznego. Obecnie jaskinia objęta jest całkowitą ochroną i stanowi rezerwat przyrody.

Oczywiście jaskinię można zwiedzać. Wycieczka odbywa się w grupach maksymalnie piętnastoosobowych i jest oprowadzana przez przewodnika. Pierwsza część obejmuje coś w rodzaju „wstępu”. Przewodnik opowiada w jaki sposób tworzą się stalagmity, stalaktyty, jak długo trwa taki proces oraz w jaki sposób powstała sama jaskinia. Następnie wchodzi się do pomieszczenia, które zostało sztucznie stworzone, a stanowi coś w rodzaju śluzy pomiędzy jaskinią i światem zewnętrznym. Po przejściu przez to pomieszczenie wchodzimy do jaskini. Długość pokonywanej trasy to 180 metrów. Zwiedzanie jest bardzo komfortowe. Idzie się praktycznie cały czas wydrążonym chodnikiem, a w niektórych miejscach metalowym mostkiem. Nie trzeba nigdzie się przeciskać, także każdy poradzi sobie z pokonaniem trasy. Wewnątrz jaskini panuje wilgotność przekraczająca 95%, a temperatura utrzymuje się na poziomie 9 stopni i warto o tym pamiętać planując zwiedzanie.

Ogromny nacisk położony jest na utrzymanie jaskini w stanie nienaruszonym – jednym ze środków, które mają w tym pomóc są bardzo wysokie kary za spowodowanie zniszczeń form skalnych. Kwota takiej kary to 50 000 złotych. W jaskini obowiązuje również zakaz robienia fotografii. Zastanawialiśmy się dlaczego – odpowiedzi udzielił nam przewodnik. Otóż robienie zdjęć w tym środowisku powoduje rozwój glonów, a to zakłóca naturalny ekosystem panujący wewnątrz. Do jaskini nie wolno także wnosić toreb ani plecaków. Można je zostawić w depozycie przy wejściu.

Wycieczka po Jaskini Raj trwa około 45 minut. Z jaskini wychodzimy przy głównym budynku. Jeśli będziecie się tam wybierać to pamiętajcie, że obowiązuje system rezerwacji. Poza sezonem bilety można kupić w kasie, bo zwiedzających jest niewielu, natomiast w sezonie dużo bezpieczniej jest zrobić rezerwację na konkretny dzień i godzinę. Wycieczki wchodzą do jaskini co 15 minut. Informacje o rezerwacjach i procedurze znajdziecie na stronie… My zrobiliśmy rezerwację z czterodniowym wyprzedzeniem.

Dąb Bartek

Dąb Bartek jest najsłynniejszym pomnikiem przyrody w Polsce. Jego wiek określany jest na około 700 lat, co oznacza, że wykiełkował z żołędzia około 1 300 roku! Wysokość drzewa to 28,5 metra, obwód pnia przy ziemi to aż 13,4 metra, a rozpiętość korony to 20 x 40 metrów. Bartek został uznany, za najbardziej okazałe drzewo w Polsce, i dumnie nosi ten tytuł, od 1934 roku. Obecnie jego konary podparte są metalowymi wspornikami, a pień z jednej strony, po wielu próbach ratowania dębu, jest „załatany” korą pochodzącą z innych drzew. My odwiedziliśmy to miejsce zimą, zapewne wiosną, latem i jesienią kiedy na Bartku są liście, drzewo to wygląda znacznie bardziej okazale.

Wokół dębu ustawione jest drewniane ogrodzenie, a także poprowadzona jest ścieżka edukacyjna, z której można dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat Bartka. Podsumowując – jest to fajne miejsce, warte odwiedzenia, ale raczej nie zimą.

Ruiny Huty „Józef” w Samsonowie

Ruiny huty odwiedziliśmy głównie dlatego, że dojazd tutaj zajął dosłownie trzy czy cztery minuty z parkingu obok Dębu Bartek. Oczywiście jak to my musieliśmy wejść na teren bocznym wejściem, przez dziurę w ogrodzeniu, a to dlatego, że nie zauważyliśmy, że od głównej drogi jest otwarta furtka. Teren ruin jest ogólnie dostępny i trzeba przyznać, że zadbany. Można pospacerować po budynkach i  wejść do środka.

Tradycje Samsonowa sięgają aż XVI wieku, kiedy to po raz pierwszy powstał tutaj piec hutniczy. Natomiast historia huty to wiek XIX. Wybudowano ją i oddano do użytku w latach 1818 – 1823, czyli w czasach Królestwa Polskiego. Produkowano tutaj głównie rzeczy na potrzeby wojska, jednak oprócz tego w hucie powstawały również: krzyże nagrobne, lichtarze, tablice pamiątkowe i elementy wyposażenia gospodarstw domowych. Hutę zamknięto 1866 roku kiedy to rosyjscy okupanci spalili ją w odwecie za produkcję broni dla powstańców. Huty nie odbudowano ze względu na wyczerpanie pobliskich złóż rudy.

Zwiedzanie zajmie wam 10 może 15 minut. Jeśli macie chwilę i dopisze pogoda będzie to dobre miejsce na chwilowy postój. Na terenie huty znajduje się niewielka wiata z drewnianym stołem i ławeczkami, także możecie tutaj też chwilę odpocząć.

Skansen wsi kieleckiej w Tokarni

Do skansenu trafiliśmy dość przypadkowo. Szukaliśmy restauracji, w której moglibyśmy zjeść obiad. Wybór padł na mającą bardzo dobre opinie Karczmę Kuźnia Smaków. Nawet nie wiedzieliśmy, że tuż obok jest skansen. Po obiedzie postanowiliśmy skorzystać z okazji i zobaczyć co ma do zaoferowania. Nasza wycieczka nie była długa, raz że pogoda nie zachęcała, a dwa okazało się, że skansen w sobotę czynny jest do 15:00, a było już pięć po trzeciej. Zorientowaliśmy się, że coś jest nie tak kiedy zobaczyliśmy pana ochroniarza zamykającego bramę. Na szczęście był tak miły, że wypuścił nas na zewnątrz… inaczej musielibyśmy skakać przez płot.

W każdym razie skansen prezentował się przyjemnie i gdybyśmy mieli trochę więcej czasu i wiatr nie urywałby głowy, a na dodatek nie zaczynało padać, na pewno pochodzilibyśmy znacznie dłużej. Przy skansenie jest bardzo duży parking, no i oczywiście Karczma Kuźnia Smaków

Karczma Kuźnia Smaków w Tokarni

Jeśli zastanawiacie się gdzie zjeść będąc w świętokrzyskim to z czystym sumieniem polecamy właśnie tę restaurację. Przetestowaliśmy ją na sobie i jesteśmy bardziej niż zadowoleni. Znaleźliśmy ją w internecie, szukając miejsca z dobrymi opiniami i nie zawiedliśmy się. Wnętrza są przyjemnie urządzone, a jedzenie jest bardzo smaczne. Może nie spróbowaliśmy zbyt wielu dań, ale te, które mieliśmy okazję jeść spełniły oczekiwania.

W karcie można znaleźć lokalne dania i myślę, że nawet najbardziej wybredni goście, wybiorą coś dla siebie. My zamówiliśmy takie dania:

Śledź po tokarsku – z burakiem, kiszonkami, ziemniakiem i cebulką (14 PLN)

Aleksander z patelni – smażony ser regionalny z tymiankiem i konfiturą z porzeczki (15 PLN)

Kluchy Babuchy – kluchy ziemniaczane z mięsnym farszem i musem grzybowym (26 PLN)

Beza z kremem i pieczonym jabłkiem

Sernik

Do picia dla dorosłych i nie prowadzących auta, polecam na rozgrzewkę herbatę z miodem pitnym (9 PLN).

Nasza jednodniowa w jednodniowa wycieczka w Góry Świętokrzyskie rozpoczęła się na parkingu w Świętej Katarzynie około 9:40 natomiast o 16:30 mieliśmy „zaliczone’ wszystkie punkty z listy, a nawet jeden więcej, bo skansenu nie planowaliśmy. Jak widzicie w jeden dzień da się zobaczyć naprawdę sporo, a Góry Świętokrzyskie i okolica mogą być dobrym pomysłem na krótki i niezbyt intensywny wypad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *