Epizody: Cafe Oreti

Jeziorko Oreti, które odwiedziliśmy podczas drogi powrotnej z Omalo, a właściwie to o wiele lepszym określeniem będzie – najbliższa okolica jeziorka, kryła bardzo dużą niespodziankę… Pośród gór Kaukazu, z dala od uczęszczanych szlaków turystycznych naszym oczom ukazał się… szałas, w którym znajdowała się kawiarnia! Przed wami – Cafe Oreti!

Cafe Oreti – kawiarnia przy jeziorku Oreti

Kawiarnię znajdziecie po prawej stronie, mając jeziorko przed sobą, a drogę którą przyszliście za plecami. Od samego jeziorka Cafe Oreti dzieli nie więcej niż 300 metrów…w linii prostej. Nie sposób przeoczyć tego miejsca. Jest dobrze widoczne i przykuwa uwagę.

Nie mogliśmy nie skorzystać z okazji na ciepły napój, tym bardziej, że na górze zrobiło się chłodniej i zaczęło nieprzyjemnie wiać. Szybko zrobiliśmy zdjęcia, nagraliśmy film (premiera niebawem) i udaliśmy się w kierunku szałasu. Nietrudno się domyślić, że byliśmy jedynymi gośćmi, więc była też szansa nieco pogawędzić z obsługą (zapomnijcie o angielskim), którą stanowiły dwie osoby. Warto dodać, że dla obojga kawiarnia była również miejscem, w którym mieszkały czy też nocowały. Wewnątrz były rozstawione dwa namioty, stanowiące schronienie oraz sypialnię.

Wystrój kawiarni był typowo górski: drewniane stoły, drewniane ławki, a do tego widok na Kaukaz, absolutna cisza i spokój budowały fajny klimat pozwalając nieco odpocząć i zebrać siły przed powrotem do samochodu.

Oczywiście zamówiliśmy gorące napoje. Ja zdecydowałem się mocną parzoną kawę, Radek spróbował miejscowej herbaty (Tushetian tea) przygotowywanej z wysuszonych, rosnących lokalnie dzikich kwiatów. Obaj byliśmy zadowoleni. Doświadczenie jest niepowtarzalne. A koszt… poza oczywiście zmęczeniem, niewielki. Zapłaciliśmy kilka lari. Naprawdę była to bardzo symboliczna kwota. Oprócz tego można było też kupić piwo i lokalne napoje gazowane.

Kawiarnia jest ewidentnie sezonowa. Nie mamy pewności, ale jesteśmy w stanie się założyć o piwo, że funkcjonuje latem, a konkretniej wówczas gdy otwarta jest droga do Omalo. Zapewne nie jest to ani początek ani koniec sezonu. Natomiast w trakcie miesięcy wakacyjnych powinno być czynne.

Czytaj również!  Drogi w Gruzji - czy jest się czego bać?

Jeśli traficie nad jeziorko Oreti – koniecznie zajrzyjcie do Cafe Oreti. Warto chwilę tam odpocząć, szczególnie jeśli przed wami droga na dół przez przełęcz Abano!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *