8 rzeczy, których trzeba spróbować w Irlandii

Próżno szukać Irlandii w rankingach najpopularniejszych kierunków turystycznych. Mało kto wybiera się na tę zieloną wyspę, żeby poznać jej kulturę, tradycje czy doświadczyć wszystkiego, co ma do zaoferowania. Niemniej Polaków można spotkać tu praktycznie wszędzie, są to jednak nie turyści, a emigranci zarobkowi. Jednak nie o tym dzisiaj. Dzisiaj będzie o tym, co zobaczyć i czego spróbować w Irlandii. Od strony turystycznej jest to powiedziałbym bardzo niedoceniany kierunek, ale to właśnie było tutaj najlepsze, że praktycznie nigdzie nie spotkałem się z komercją. Wszystko czego doświadczałem było autentyczne, lokalne, swojskie i właśnie dzięki temu wyjazd ten był czystą przyjemnością.

Irlandia mnie całkowicie urzekła, swoim klimatem, widokami, pustymi szlakami w górach, kulturą, historią ale przede wszystkim największe wrażenie zrobili na mnie jej mieszkańcy. Irlandczycy są fantastycznym narodem, bardzo przyjacielscy, towarzyscy, pomocni, otwarci, pozytywnie nastawieni, uśmiechnięci. Mógłbym tak długo wymieniać. Doświadczyłem z ich strony wszystkiego co najlepsze, zarówno podczas moich górskich trekkingów, wypożyczania auta, rezerwowania noclegu, wizyt na lokalnych meczach, na szybkich lekcjach hurligu kończąc.

Dlatego też na pierwszym miejscu mojej listy rzeczy do zrobienia w Irlandii znajduje się:

Poznaj Irlandczyków

To naprawdę bardzo proste. Wystarczy o coś zapytać czy poprosić, a z chęcią wytłumaczą i pokażą to na czym Ci zależy. Są przy tym bardzo życzliwi, uśmiechnięci. Nie było dla nich problemem zorganizować mi szybkie szkolenie na temat jednej z dwóch narodowych gier Irlandii – hurlingu. Później pokazać jak wygląda rozgrywka, opowiedzieć o niej, dodać kilka ciekawostek, poodbijać piłkę, żebym zobaczył jak to wygląda w praktyce. Miałem okazję pograć z jedną z najlepszych zawodniczek hurligu w hrabstwie. Co więcej na zakończenie tego przyspieszonego kursu dostałem od trenera lokalnej drużyny kij i piłkę, abym mógł trenować w Polsce i przy następnej wizycie popisać się postępami w grze! Dla niego było to coś naturalnego, wręczył mi prezent ze słowami „this is gift from my family for you”. Nie mogłem odmówić. Zostałem również zaproszony na mecz dziewczęcej juniorskiej drużyny Newcastle West U14 i z prawdziwą przyjemnością przyjąłem to zaproszenie.

Zachowanie Irlandczyków nie jest ani trochę sztuczne czy udawane, oni po prostu tacy są. 

Spróbuj jazdy lewą stroną

Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Kultura jazdy w Irlandii jest na najwyższym poziomie, a drogi przyjazne. Trudno jest jedynie na początku, po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów bez problemu poruszałem się lewą stroną. Irlandczycy jeżdżą bardzo spokojnie, raz tylko przez pięć dni zdarzyło się, aby ktoś na mnie zatrąbił, a przejechałem blisko 800 kilometrów. Nie ma tutaj problemu z agresją na drodze, popędzaniem, miganiem światłami, trąbieniem. Trzeba uważać na ograniczenia prędkości i stosować się do nich, bo przepisy ruchu drogowego są surowo egzekwowane, a mandaty potrafią być naprawdę wysokie. Niemniej ograniczenia prędkości zazwyczaj wynoszą 50-60 km na godzinę w miejscowościach, przez które się przejeżdża i jest to wyraźnie oznaczone. Natomiast na pozostałych odcinkach można poruszać się z prędkościami 80 – 100 km na godzinę. Na autostradzie limit prędkości to 120 km/h. Nie ma się czego bać, a biorąc pod uwagę fakt, że nie wszędzie da się dojechać transportem publicznym, to wynajęcie samochodu jest najlepszą z możliwych decyzji. Ja wybrałem wypożyczalnię Europcar w Limerick i z czystym sumieniem mogę polecić. Dostałem Renault Capture z silnikiem benzynowym, ponieważ płaciłem kartą kredytową nie potrzeba było depozytu, a dodatkowo udało mi się wziąć ten samochód w bardzo dobrej cenie.

Poznaj narodowe sporty Irlandii i wybierz się na mecz hurlingu oraz futbolu galicyjskiego

Hurling i Futbol Galicyjski to dwa narodowe sporty w Irlandii. Ich rozgrywki przyciągają na stadiony dziesiątki tysięcy kibiców. Oba te sporty wywodzą się jeszcze z czasów średniowiecza. Co ciekawe dyscypliny te są całkowicie amatorskie, co oznacza, że ani zawodnicy ani managerowie czy trenerzy nie mogą dostawać wynagrodzenia. Nie ma to jednak żadnego wpływu na popularność tego sportu, co więcej, najlepsi zawodnicy mają status lokalnych gwiazd. Wybranie się na mecz, nawet w niższych ligach to niemalże obowiązek jeśli jest się w Irlandii. Więcej o obu sportach napiszę w osobnym tekście.

Spróbuj lokalnych piw: Guinness i Murphy’s

Do tego chyba nikogo nie trzeba specjalnie namawiać. Irlandia to ojczyzna ciemnego Guinnessa, który jest klasyką gatunku. Pinta tego piwa powinna zagościć przy Waszej kolacji. Irlandczycy często powtarzają, że jeżeli już próbowaliście Guinnesa gdzie indziej i Wam nie smakował, to dajcie mu jeszcze jedną szansę w Irlandii. Tutaj smakuje zupełnie inaczej i na pewno będziecie zaskoczeni… ja byłem, do tego stopnia, że nie skończyło się na jednej pincie. Oprócz Guinessa zachęcam też do spróbowania innych lokalnych piw – chociażby Murphy’s czy Rockshore.

Wpadnij do lokalnego pubu

To bardzo popularny sposób spędzania wieczorów przez Irlandczyków. Najlepiej wybrać jakiś lokalny pub gdzie będzie można poczuć specyficzny klimat takich miejsc. Do takiego pubu trafiłem w miejscowości Fossa, w której nocowałem. Nie był najnowszy, nie był najczystszy, ale za to piwo w nim smakowało znakomicie. Półtorej godziny przy kolacji i Guinnessie zleciało błyskawicznie.

Zamów Fish & Chips

Kojarzące się głównie z Anglią danie – fish & chips jest klasykiem także w Irlandii. Każdy szanujący się bar, pub czy restauracja ma w ofercie rybę z frytkami. Najczęściej dostaniecie filet z dorsza (cod) w panierce i naprawdę smakuje wyśmienicie. Ceny są różne, od 7 euro na mieście za podstawową wersję, do ponad 20 za bardziej elegancką. Ta na zdjęciu kosztowała niecałe 17 euro.

Zorganizuj sobie trekking w Macguillycudy Reecks i odwiedź Park Narodowy Killarney

Pomimo, że najwyższa góra Irlandii ma zaledwie 1038 m.n.p.m. i wydaje się, że góry są raczej niskie, to trasy, które ja pokonywałem, muszę przyznać, że były wymagające. Natomiast widoki wynagradzają absolutnie wszystkie trudy wspinaczki… oczywiście jeśli jest dobra widoczność. W przypadku mgły czy niskich chmur za wiele nie zobaczycie.

Za najpiękniejsze góry Irlandii uważa się Macgillycuddy’s Reeks w hrabstwie Kerry. Leżą one niedaleko parku narodowego Killarney i oba te miejsca wraz z najwyższym szczytem Carrantuohill całkowicie mnie urzekły. Opis szlaku na Carrantuohill znajdziecie w tym wpisie –
http://enjoythetravel.pl/carrantuohill-jak-zdobyc-najwyzszy-szczyt-irlandii/

Pojedź na Klify Moheru

Numer jeden wśród atrakcji turystycznych Irlandii. Widoki robią piorunujące wrażenie i nie może dziwić popularność jakim klify cieszą się wśród osób odwiedzających Irlandię. W dni wolne od pracy i przy ładnej pogodzie możecie spodziewać się, że będzie tam tłoczno. Jednak nawet mimo to warto przeznaczyć kilka godzin by odwiedzić Klify i podziwiać widoki jakie się z nich roztaczają.

Po tym wyjeździe jestem całkowicie zachwycony Irlandią. Trafiła ona na pierwsze miejsce moich ulubionych krajów.

Jedyny minus… jest drogo. Nawet bardzo jeśli przeliczy się wszystko na złotówki. Przykładowe ceny:
Nocleg w hostelu: 20 – 30 euro
Nocleg w prywatnym domu tzw. B&B: od 40 euro
Piwo w pubie: 4,50 euro
Burger w pubie: 12 euro
Fish & chips w restauracji: od 15 euro
Wypożyczenie auta: 50 euro/doba
Benzyna: około 1,45 euro za litr
Woda 0,5l: 1 euro
Cola 0,5l: 2 euro
Duża pizza: około 15 euro
Batoniki: około 1 – 1,50 euro
Paczka papierosów: 13 euro, jeśli palicie weźcie zapas ze sobą

Jedna myśl na temat “8 rzeczy, których trzeba spróbować w Irlandii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *